Niedźwiedź polarny na lodowcu

Niedźwiedź polarny jako pierwsze w historii zwierzę zostało wpisane na listę gatunków zagrożonych ze względu na zachodzące zmiany klimatyczne. W głównej mierze chodzi tu o globalne ocieplenie, którego nie można oddzielić od działalności człowieka wymierzonej przeciwko naturze.

 

Wzrost średniej temperatury na Ziemi, prowadzi do gwałtownego topnienia lodowców na obu biegunach. O ile ocieplenie klimatu jest czymś naturalnym, to przyspieszanie go na skutek szybkiego postępu przemysłowego już nie. Według szacunków to człowiek niemal w 100% odpowiada za to zjawisko, gdyż to właśnie szeroko pojęty przemysł jest odpowiedzialny za emisję gazów cieplarnianych do atmosfery.

 

Lód stanowi główne siedlisko dla niedźwiedzi, które właśnie tutaj zdobywają pożywienie, rozmnażają się i wychowują potomstwo. Kiedy topnieje kilkukilometrowy kawałek kry, zwierzę musi znaleźć nowe siedlisko i często przepłynąć nawet kilometry. Po takiej przeprawie musi jeszcze znaleźć pożywienie, o ile w ogóle dotrze do brzegu. To właśnie z lądu poluje na foki, które są głównym składnikiem jego diety. Jednak problem ze zdobycie pożywienia dotyczy także wody, która często przez duży stopień zanieczyszczenia jest uboższa w ilość ryb.

 

Metale ciężkie, które przedostają się różnymi drogami do organizmu niedźwiedzia, zwłaszcza u samic wywołują niekorzystne zmiany w układzie rozrodczym, co prowadzi w ostateczności do ich bezpłodności lub niedorozwoju płodu.